W filmie Rafała Wieczyńskiego „Popiełuszko. Wolność jest w nas” Adam Woronowicz przedstawia księdza Jerzego nie jako pomnikową postać z podręcznika, lecz jako człowieka z krwi i kości — skromnego, ciepłego i odważnego. Aktor nie naśladuje legendy na siłę. Zamiast tego spokojnie buduje rolę gestami i tonem głosu, dzięki czemu łatwiej zrozumieć, dlaczego wokół kapłana gromadziły się tysiące ludzi.
- Księdza Jerzego Popiełuszkę w filmie biograficznym Rafała Wieczyńskiego „Popiełuszko. Wolność jest w nas” zagrał Adam Woronowicz.
- Christopher Lambert wcielił się w fikcyjnego księdza Alka w filmie Agnieszki Holland „Zabić księdza” z 1988 roku. Postać była inspirowana historią Popiełuszki, ale nie była jego wiernym portretem.
- Film Wieczyńskiego przedstawia życie i działalność kapłana, natomiast obraz Holland skupia się na represjach i psychologii sprawcy.
- „Popiełuszko. Wolność jest w nas” miał premierę kinową w lutym 2009 roku i przyciągnął prawie 150 tysięcy widzów w premierowy weekend.
- „Zabić księdza” nie doczekało się oficjalnej premiery w Polsce przed zniesieniem cenzury w 1990 roku; wcześniej odbywały się nieoficjalne pokazy.
Woronowicz solidnie przygotował się do tej roli: spotkał się z matką księdza, Marianną Popiełuszko, a także przez tydzień uczestniczył w zajęciach seminaryjnych razem z klerykami. Film pokazuje drogę Jerzego od dzieciństwa, przez służbę wojskową w specjalnej jednostce dla kleryków, aż po działalność duszpasterską w Warszawie. Szczególne miejsce zajmuje sierpień 1980 roku, kiedy kapłan odprawił mszę dla strajkujących hutników Huty Warszawa, oraz późniejsze Msze za Ojczyznę w parafii św. Stanisława Kostki.
Odwaga i serdeczność, które przyciągnęły 150 tysięcy widzów

Wieczyński przygotowywał projekt przez 5 lat, a zdjęcia trwały około 7 miesięcy. W pracach uczestniczyło blisko 7 tysięcy aktorów i statystów. Ekipa kręciła w miejscach związanych z opisywanymi wydarzeniami, niekiedy w obecności ich świadków. Dzięki temu Woronowicz osadza swoją postać w realiach o wyraźnym historycznym ciężarze: od stanu wojennego ogłoszonego 13 grudnia 1981 roku, przez pogrzeb Grzegorza Przemyka w maju 1983 roku, po uprowadzenie i zamordowanie Popiełuszki w październiku 1984 roku, gdy kapłan miał 37 lat.
Film trafił do kin w lutym 2009 roku, a w premierowy weekend obejrzało go prawie 150 tysięcy widzów — o około 40 tysięcy więcej niż „Slumdoga. Milionera z ulicy”. Jednak siła tej opowieści tkwi nie tylko w rozmachu, lecz przede wszystkim w kreacji Woronowicza. Aktor nadaje Popiełuszce zwyczajność, humor i serdeczność, a zarazem podkreśla jego odwagę. Historia kapelana „Solidarności” staje się bliska także tym, którzy wcześniej znali ją głównie z dat i szkolnych lekcji.
| Szczegół | „Zabić księdza” | „Popiełuszko. Wolność jest w nas” |
|---|---|---|
| Reżyseria | Agnieszka Holland | Rafał Wieczyński |
| Rok produkcji / premiery | 1988 | 2009; kinowa premiera w Polsce odbyła się w lutym 2009 r. |
| Główny aktor odtwarzający księdza | Christopher Lambert jako fikcyjny ksiądz Alek | Adam Woronowicz jako ks. Jerzy Popiełuszko |
| Czy postać jest bezpośrednim portretem Popiełuszki? | Nie — Alek to fikcyjny bohater inspirowany historią kapelana „Solidarności”. | Tak — film przedstawia biografię ks. Jerzego Popiełuszki. |
| Główna perspektywa opowieści | Psychologiczny thriller skupiony w dużej mierze na sprawcy i mechanizmach represji. | Dramat biograficzny ukazujący życie, działalność duszpasterską i patriotyczną księdza. |
| Postać funkcjonariusza SB | Stefan, grany przez Eda Harrisa; fikcyjna postać inspirowana sprawcami zbrodni. | Film przedstawia historyczne realia inwigilacji i represji wobec Popiełuszki. |
| Pozostali aktorzy wymienieni w materiałach | Ed Harris, Tim Roth i Timothy Spall. | Zbigniew Zamachowski, Marta Lipińska, Krzysztof Kolberger, Joanna Szczepkowska i inni. |
| Kraj / charakter produkcji | Produkcja francusko-amerykańska; film nakręcono poza Polską, odtwarzając polskie realia m.in. we Francji. | Polska produkcja fabularna. |
| Premiera i pokazy w Polsce | Światowa premiera odbyła się we wrześniu 1988 r. W Polsce nie było wówczas oficjalnej premiery kinowej; nieoficjalne pokazy zorganizowano w listopadzie i na początku grudnia 1988 r. | Film miał oficjalną premierę kinową w Polsce; uroczysty pokaz odbył się w Teatrze Wielkim w Warszawie. |
| Tło cenzuralne | Polska cenzura została oficjalnie zniesiona dopiero w 1990 r., co uniemożliwiało wcześniejszą oficjalną krajową premierę. | Film wszedł do kin już po zniesieniu cenzury. |
| Nieoficjalne rozpowszechnianie „Zabić księdza” | Kopia miała dotrzeć do Polski prawdopodobnie pocztą dyplomatyczną Ambasady Francji; film wydano także na kasetach wideo przez Niezależną Oficynę Wydawniczą NOWA. | Nie dotyczy — film był dystrybuowany oficjalnie w kinach. |
| Wydarzenie związane z pierwszymi polskimi pokazami | Projekcja z udziałem Agnieszki Holland odbyła się podczas seminarium Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych w Gorzowie Wielkopolskim, 22–27 listopada 1988 r. | Uroczysta premiera zgromadziła m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, kardynała Józefa Glempa i rodzinę księdza. |
| Czas trwania | Brak danych w przytoczonych materiałach. | 149 minut. |
| Rozmach produkcji | Brak danych liczbowych o liczbie aktorów i statystów w przytoczonych materiałach. | Około 7 miesięcy realizacji zdjęć i udział około 7 tys. aktorów oraz statystów; przygotowania trwały 5 lat. |
| Wynik premierowego weekendu | Brak danych w przytoczonych materiałach. | Prawie 150 tys. widzów w polskich kinach podczas premierowego weekendu. |
| Kontekst historyczny | Inspiracją były losy księdza zamordowanego w 1984 r.; fabuła przetwarza je w fikcyjną historię Alka i Stefana. | Film obejmuje życie Popiełuszki od dzieciństwa po działalność kapłańską i represje, które doprowadziły do jego śmierci w 1984 r. |
| Kogo zagrał Christopher Lambert? | Fikcyjnego księdza Alka — nie ks. Jerzego Popiełuszkę pod jego prawdziwym imieniem i nazwiskiem. | Christopher Lambert nie wystąpił w tym filmie; ks. Jerzego Popiełuszkę zagrał Adam Woronowicz. |
Christopher Lambert zagrał fikcyjnego księdza Alka w filmie Agnieszki Holland
Christopher Lambert zagrał fikcyjnego księdza Alka w filmie Agnieszki Holland „Zabić księdza”, francusko-amerykańskiej produkcji inspirowanej historią Jerzego Popiełuszki. Holland nie stworzyła jednak wiernej biografii kapelana „Solidarności”. Zamiast tego opowiedziała o mechanizmach represji i psychologicznym starciu duchownego z człowiekiem, który postanawia go zniszczyć. Właśnie ten wybór perspektywy wydaje mi się szczególnie ciekawy.
Film trafił na światowe ekrany we wrześniu 1988 roku, cztery lata po śmierci Popiełuszki. Lambert, znany wówczas między innymi z „Nieśmiertelnego”, wcielił się w Alka — młodego księdza słynącego z antykomunistycznych kazań. Jego przeciwnika, oficera Służby Bezpieczeństwa Stefana, zagrał Ed Harris, a w obsadzie znalazł się również Tim Roth. Holland przeniosła część opowieści na francuskie plenery, by odtworzyć polski krajobraz i atmosferę kraju pod rządami komunistycznymi.
Fabuła czerpie z prawdziwych wydarzeń, ale przedstawia fikcyjne postacie i przebieg historii. Stefan rozpracowuje Alka, a potem doprowadza do jego aresztowania, podrzucając do mieszkania nielegalne publikacje i radiostację. Po interwencji władz kościelnych ksiądz odzyskuje wolność, a jego powrót do parafii przyciąga tłumy wiernych. Kiedy Stefan dowiaduje się, że Alek planuje wyjazd na spotkanie z seminarzystami, zaczyna przygotowywać zbrodnię. W ten sposób Holland łączy thriller z opowieścią o władzy, strachu i moralnym rozdarciu.
Zakazany film Agnieszki Holland wywołał poruszenie wśród widzów
Historycznym punktem odniesienia dla filmu był Jerzy Popiełuszko, urodzony w 1947 roku kapelan „Solidarności” i duszpasterz warszawskiej parafii św. Stanisława Kostki. W sierpniu 1980 roku odprawił mszę dla strajkujących hutników Huty Warszawa, a później wspierał osoby prześladowane przez władze i odprawiał msze za Ojczyznę. W październiku 1984 roku funkcjonariusze SB porwali go i zamordowali. Holland nawiązuje do tych wydarzeń, lecz zamiast odtwarzać biografię księdza, skupia się na psychologii sprawcy i skutkach działania aparatu represji.
W czasie, gdy cenzura nadal ograniczała rozpowszechnianie takich filmów, w Polsce nie mogła odbyć się oficjalna premiera „Zabić księdza”. Pierwszy pokaz z udziałem Holland zorganizowano podczas seminarium Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych w Gorzowie Wielkopolskim, które trwało od 22 do 27 listopada 1988 roku. Kolejne projekcje odbyły się na początku grudnia, a sale wypełnili widzowie, wśród nich Adam Michnik i Jacek Kuroń. Kopię sprowadzono do kraju kanałem dyplomatycznym, a później film rozpowszechniano także na kasetach wideo.
Dwie dekady później Rafał Wieczyński powrócił do tej historii w filmie „Popiełuszko. Wolność jest w nas” i przedstawił życie księdza w formie rozbudowanej biografii. Jerzego zagrał Adam Woronowicz, który przed zdjęciami spotkał się z matką duchownego, Marianną Popiełuszko, oraz spędził tydzień w seminarium. Film wszedł do kin w lutym 2009 roku, po pięciu latach przygotowań. Zestawienie obu obrazów pokazuje interesujący kontrast: Holland stworzyła fikcyjny thriller, a Wieczyński opowiedział biografię księdza i jego epoki.
Ciekawostka: Christopher Lambert nie zagrał Jerzego Popiełuszkę, lecz fikcyjnego księdza Alka w filmie Agnieszki Holland „Zabić księdza”; w biograficznym filmie „Popiełuszko. Wolność jest w nas” duchownego wcielił się Adam Woronowicz.
Dwie filmowe opowieści o kapelanie Solidarności
Kiedy myślę o filmowych opowieściach o księdzu Jerzym Popiełuszce, widzę dwa bardzo różne spojrzenia na kapelana „Solidarności”. Agnieszka Holland nakręciła „Zabić księdza”, francusko-amerykański thriller z 1988 roku, który skupia się na mechanizmach przemocy i psychice sprawcy. Christopher Lambert gra księdza Alka, postać inspirowaną Popiełuszką, a Ed Harris wciela się w oficera bezpieki. Film pokazano za granicą we wrześniu, natomiast wciąż objęta cenzurą Polska doczekała się pierwszych, nieoficjalnych projekcji dopiero w listopadzie i grudniu tamtego roku.
Z kolei Rafał Wieczyński w filmie „Popiełuszko. Wolność jest w nas” opowiada o księdzu od dzieciństwa po kapłańską posługę i pokazuje, jak duchowny stał się oparciem dla robotników oraz opozycji. Adam Woronowicz przygotowywał się do roli, spotykając się z matką Popiełuszki i spędzając tydzień w seminarium. Reżyser przez pięć lat zbierał materiały, a następnie przez około siedem miesięcy realizował zdjęcia z udziałem blisko siedmiu tysięcy aktorów i statystów. Film trwa 149 minut. Wszedł do kin w lutym 2009 roku, a w premierowy weekend przyciągnął niemal 150 tysięcy widzów.
Najważniejsze informacje o obu filmach można podsumować następująco:
- „Zabić księdza” Agnieszki Holland skupia się na mechanizmach przemocy i psychice sprawcy.
- „Popiełuszko. Wolność jest w nas” Rafała Wieczyńskiego przedstawia życie księdza oraz jego więź z robotnikami i opozycją.
- Adam Woronowicz przygotowywał się do roli, spotykając się z matką Popiełuszki i spędzając tydzień w seminarium.
- Film Wieczyńskiego trwa 149 minut i w premierowy weekend zgromadził niemal 150 tysięcy widzów.
Odwaga, która przetrwała próbę milczenia i przemocy
Holland koncentruje się na oficerze SB, który śledzi księdza i planuje zbrodnię. Wieczyński mocniej podkreśla natomiast wiarę Popiełuszki, jego codzienną odwagę i więź z ludźmi. Historyczny Popiełuszko odprawiał msze za Ojczyznę w warszawskim kościele św. Stanisława Kostki, wspierał strajkujących hutników i pomagał osobom represjonowanym. Po mszy w Bydgoszczy, 19 października 1984 roku, funkcjonariusze SB porwali go, a 30 października odnaleziono jego ciało. Te wydarzenia nadają obu filmom ciężar, a zarazem pozostawiają każdemu z nich odrębny charakter.

Szczególnie cenię, że „Popiełuszko. Wolność jest w nas” nie ogranicza się do martyrologicznego tonu, lecz pokazuje bohatera jako skromnego, żywego człowieka. „Zabić księdza” pozwala zaś przyjrzeć się logice systemu, który próbował go uciszyć. Twórcy pierwszego filmu kierowali go także do młodszej publiczności, a premierze towarzyszyło edukacyjne wydawnictwo dla szkół. Oglądane razem, oba obrazy przypominają, że kino może zarówno przybliżyć biografię, jak i stworzyć przejmujący portret przemocy oraz odwagi.
Dlaczego „Zabić księdza” nie miało oficjalnej premiery w Polsce?
„Zabić księdza” Agnieszka Holland zrealizowała jako francusko-amerykański film inspirowany historią Jerzego Popiełuszki, kapelana „Solidarności” zamordowanego przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. W obrazie z 1988 roku Christopher Lambert zagrał księdza Alka, a Ed Harris — oficera Stefana. Holland skupiła się nie tyle na wiernym odtworzeniu biografii duchownego, ile na psychologicznym portrecie zabójcy i mechanizmach represji. Temat pozostawał w Polsce wyjątkowo drażliwy, ponieważ komunistyczne władze kontrolowały obieg informacji, a cenzura nadal działała.
Dlatego państwowa cenzura zablokowała legalną dystrybucję filmu i uniemożliwiła jego oficjalną premierę w kraju. Świat po raz pierwszy zobaczył obraz we wrześniu 1988 roku, jednak polscy widzowie nie musieli czekać na zmianę przepisów. Już pod koniec listopada odbył się pokaz podczas seminarium Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych w Gorzowie Wielkopolskim. Wzięła w nim udział Holland, a sala wypełniła się po brzegi.
Zakaz nie zatrzymał widzów — film krążył w klubach i na kasetach
Później Dyskusyjny Klub Filmowy zorganizował kolejny pokaz w dawnym kinie Pod Kopułą. Kopia miała dotrzeć do Polski pocztą dyplomatyczną Ambasady Francji. Film krążył też na kasetach wideo wydanych przez niezależną oficynę NOWA. Te nieoficjalne drogi pozwalały widzom poznać opowieść o przemocy aparatu bezpieczeństwa i losie księdza związanego z opozycją.
Cenzurę oficjalnie zniesiono dopiero w 1990 roku, więc wcześniejsze projekcje nie zastąpiły zwykłej premiery kinowej. Dla mnie ta historia pokazuje, że choć polityczna kontrola mogła zatrzymać film, nie potrafiła całkowicie odebrać mu widzów. „Zabić księdza” oglądano w klubach filmowych i na kasetach, a sam fakt jego obecności w Polsce od początku stanowił sprzeciw wobec zakazu.
Ciekawostka: Christopher Lambert nie zagrał Jerzego Popiełuszki, lecz fikcyjnego księdza Alka — film Agnieszki Holland inspirował się historią kapelana „Solidarności”, ale nie był wierną biografią duchownego.











